Karpacz - Wspomnienia

WspomnieniaTegoroczne ferie były naprawdę wyjątkowe, wraz z moim chłopakiem Arturem nie mogliśmy się zdecydować dokąd pojechać, więc postanowiliśmy, że w ten zimowy tydzień odwiedzimy kilka miejsc. Zaczęliśmy od Jeleniej Góry, od spaceru przez rynek i zwiedzania Góry Szybowcowej, w kolejny dzień odwiedziliśmy Karpacz, mieliśmy zostać tam tylko jeden dzień i jechać do Szklarskiej Poręby, ale tak bardzo spodobało mi się w Karpaczu, że już nigdzie nie chciałam się ruszać! Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Świątyni Wang, kolejnym obiektem był Dziki Wodospad, ale czy mogłam wyjechać z Karpacza bez wdrapania się na najwyższy szczyt Karkonoszy? Oczywiście, że nie. Zostaliśmy w miejscowości Karpacz na jeszcze jeden dzień, właśnie po to by zdobyć Śnieżkę. Nie do opisania jest ta satysfakcja, gdy człowiek znajduje się już na samym szczycie...po drugim dniu w Karpaczu, spokojnie mogłam pojechać dalej.
Przeczytaj też: