Jurata - Cudowne wakacje w Juracie
Długo myśleliśmy w jakie strony w to lato pojechać na odpoczynek. Kusiły nas różne oferty. Oglądaliśmy kilogramy kuszących katalogów. Od patrzenia w kolorowy ekran komputera piekły oczy, aż niespodziewanie przykuło naszą uwagę hasło
Jurata noclegi. No jak najbardziej to jest to.
Jurata ! Wcale nie szukaliśmy więcej. Pakowanie plecaków zajęło nam tylko kwadrans. Droga wydawała się przelotnym mgnieniem. Oto jesteśmy w cudownej Juracie. Czy trzeba czegoś jeszcze? Bardzo lubię wyszukiwać bursztyny. To wielka frajda wyszukiwać te małe bryłki złota Bałtyku jak niekiedy nazywa się ten minerał. Na piaskach półwyspu helskiego jest go wiele bo, jak mówi legenda tu zakochana morska księżniczka Jurata wyszła na ląd, a jej ojciec w rozpaczy zniszczył jej bursztynowy pałac. Czyli że w tych drobinach uwięziona jest historia niezmierzonej mocy, gorącej miłości i bezgranicznej rozpaczy, albo jak chcą niektórzy prehistoria naszej ziemi.Tak czy siak o wszystkim tym można debatować odwiedzając
hotele Jurata którymi dysponuje. Jest ich bardzo wiele. Zmęczona palącym słońcem ruszyłam brzegiem morza, by trochę się ochłodzić. Fale chwytały pieszczotliwie moje nogi. W leciutkiej mgiełce unoszącej się nad morzem ujrzałam jakby zarysy dziewczęcej postaci. Od razu przypomniała mi się legenda z tych stron. Sama poczułam się jak morska księżniczka Jurata , która, zadurzona w biednym rybaku postanowiła porzucić swój morski pałac i naraziła się na złość ojca, byle tylko zostać ze swoim ukochanym. Ja też rozglądam się za swoim rybakiem. Morze wyrzuciło na brzeg piękną muszlę. Może usłyszę w niej głos Juraty. Przystawiłam ją do ucha, a ona mi jednostajne szumi: hotele Jurata. Co za czasy.
Przeczytaj też: