Polanica Zdrój - Wspominki z pobytu w Polanicy Zdrój

Gdy tylko złapię kilka dni urlopu zaraz pakuję się i wsiadam w autobus z napisem Polanica Zdrój , który wiezie mnie w moje ulubione kąty. Uwielbiam chodzić deptakiem w tym uroczym uzdrowisku. Choć już tyle razy oglądałem kolorową, grającą fontannę, to zawsze mnie fascynuje. Tak samo jak ta nie duża może, ale jakże ciekawa fontanna, która siłą wody obraca marmurową kulę. A gdy dochodzę do końca ścieżki i odpoczywam wisząc się na białym zawsze się zamyślam, dla kogo Polanica go przyjęła. Czeka na ponowne zlodowacenie? Kolega nakręcił mnie, by na urlop wybrać się do Polanicy. Wprawdzie coś tam słyszałem o tym uzdrowisku, ale wyobrażałem je sobie jako miejsce dla starszych schorowanych ludzi, a nie dla nas sportowców. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że Polanica Zdrój to rewelacja dla wariatów górskich. Szaleliśmy przez całe pięć dni, aż rowery skrzypiały. Dawno nie wyżywałem się w tak rewelacyjnych lasach. I dawno też nie mieszkałem w takich luksusach. Polanica Zdrój noclegi ma odjazdowe. Długo męczyłem się z powodu kamieni jakie utworzyły mi się w układzie moczowym. Ból jaki sprawiają jest okropny. Wreszcie trafiłem na świetnego urologa, który powiedział, że z takimi problemami to tylko Polanica Zdrój . Tam już od kilkunastu lat wykonują zabiegi litotrypsji, czyli kruszenia kamieni falami dźwiękowymi bez potrzeby użycia skalpela. Skorzystałem z porady. Mogę śmiało powiedzieć, że Polanica mnie uzdrowiła, ale też zaczarowała. Nie jeżdżę już tam z lekarskich przyczyn, ale dlatego, że Polanica Zdrój noclegi ma ekstra.
Przeczytaj też: